Czasem myślę, sobie po co ja w szkole skoro Ciebie w niej nie ma.
Ostatnio dużo spędziłam nad rozmyślaniem swoich błędów. Gdybym miała wsiąść kartkę i wszystkie napisać, nie skończyłabym szybko. Dużo się zmieniło, uległo zmianie. Zastanawiam się czy teraz na tym świecie można znaleźć człowieka godnego siebie. Za długo oszukuje samą siebie. Codziennie godzę się z nową myślą, z nową chwilą. Niestety za każdym razem kończy się to na nowo złamanym sercem i kolejnym ciosem w głowę. Nikt mnie nie poznaje. Mówią, że to po prostu dziewczyna. Dziewczyna, która się zakochała i liczy na to, że w końcu los wyłoży prawdziwe karty, dzięki którym zacznie od podstaw budować samą siebie. Wracając do domu rzucam torbą o ścianę i kładę się na łóżku ze słuchawkami w uszach i piosenką : PIH- Śmierć nas nie rozłączy. Wszystko wraca do punktu wyjścia, wraca do tego, że jestem w potrzasku. Za kogo uważa się ta osoba, która podbiła moje serce? Że wchodzi do mojej głowy, bierze krzesło, siada na nim i ni cholerę nie wyjdzie. Więc na co liczę? Na bezwarunkową wolność?
Potrzebuje człowieka tak samo głupiego jak ja, tak samo pociesznego jak ja, tak samo kochającego jak ja.. ♥ - Majka.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz