Nie możliwe, niee ? </3
Pewnego dnia spojrzę w lustro. Spojrzę w oczy samej sobie i powiem, jak bardzo zależy mi na własnej osobie. Jeszcze nie dawno nic nie pozwalało mnie zbić z tropu. Teraz nie będę gorsza, będę taka sama, tylko, że ze świadomością, że go kocham. A co mi tam, dużo zrobiłam dla siebie, teraz niech zrobi to ktoś inny. Jestem starsza, powinnam wiedzieć o życiu o wiele więcej. Niby już przywykłam do ciągłych rozczarowań, jednak za każdym razem boli tak samo. </3
Marzeniami wciąż błądzę. Szukam drogi bez wyjścia. Zamiast normalnego jedzenia połykam ból, a zarazem cierpienie. Gdy ktoś do mnie mówi odpowiadam "nie mogę", nie zważając na zadane pytanie. Gdy patrzę w lustro, widzę nas, a na siebie. Gdy upadam mam nadzieję, że mnie złapiesz. Gdy śmieje się, mam nadzieję, że zrobisz to samo. Patrzę w niebo i jestem gotowa powiedzieć "a co by było, gdyby na tym niebie, z gwiazd ułożyło się serce? Dałabym rade na to popatrzeć i nie uronić ani jednej łzy?". Modlę się o lepsze trawienie całego wątku, jednak z każdym nowym dniem dochodzi każde nowe wspomnienie co dodaje mi coraz większego cierpienia.
Chcę być z siebie dumna. Zacznę od tego,
że o Tobie zapomnę. ♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz