poniedziałek, 30 stycznia 2012

Sama siebie ranię nadzieją, że może jednak. - Milka

Kłopot polega na tym, że choć można zamknąć oczy, nie da się zamknąć myśli.

Pomagam wszystkim wkoło, daje rady, jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił, a sama nie potrafię ogarnąć syfu, który rozrywa mnie od środka. Nie radzę sobie z jego uśmiechem, kiedy na mnie patrzy. Nie radzę sobie z ciszą, z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie. Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi ze strachu. Mam milion wad, ale potrafię kochać. Potrafię oddać serce, jak nikt, nikomu.
Nigdy w życiu nie brałam narkotyków, ale mimo to od kiedy Cię zobaczyłam wiem dokładnie jak to jest być na haju i na odwyku.
Każdy chyba w życiu posiadał człowieka, z którym łączyła go tak cholernie dziwna więź. I nie było to uczucie - absolutnie. Było to coś w rodzaju przywiązania, chęci powiedzenia wszystkiego - było to takie dziwne 'coś' czego nie da się zapomnieć nigdy.

niedziela, 29 stycznia 2012

Nie tym razem.-Majka.

                                  Chwile zwątpienia przychodzą do nas zawsze, nawet w najmniej 
                    odpowiednim momencie. Dlatego nie ważne jakie głupstwo by się popełniło, by szybko się nimi uporać zaczynamy im wierzyć. Wierzyć w to, co okazuje się zupełnym przeciwieństwem prawdy.




  Oddycham tym co w twoim otoczeniu. Myślę, o tym co by było gdybym była w twoim otoczeniu. Idę z myślą o tym, co by było, gdybym tak była bliżej niż tylko w twoim otoczeniu. Mam setki pytań, na które nie znam odpowiedzi. Zaczynam gubić się na prostej drodze, zaczynam na zdrowe, niebieskie oczy ślepnąć. Mimo mojego sztucznego uśmiechu na mojej twarzy pojawia się prawdziwy ból. Mój pokój stał się odległą rzeczywistością, inną planetą. Obarczam się winą, która rośnie. Czuje jakbym przeszła granice niemożliwości, znalazła się na jej przepaści. Nie jestem taka jak dawniej. Pozostawiłam cząstkę siebie gdzieś w innym wymiarze, która do tej pory woła do mnie 'Zostawiłaś mnie tu, myśląc sama, że dasz sobie rade'. Obracając się widzę pustą ulice, chodniki, na którym nie raz postawiłam i mądry i głupi krok. Trzynaście lat stąpam po tej ziemi myśląc, że los będzie łaskawy i po raz kolejny nie wystawi mnie na okres przetrwania. Pustka przeszyła moją głowę, która codziennie prosi mnie o przebudzenie, a w moim sercu rozrasta się czarna róża, która bezgranicznie i stanowczo przebija moje serce kolcami. Zapominam o tym jak kiedyś żyłam, jak cieszyłam się z najmniejszych wręcz nie dostrzegalnych rzeczy, które teraz mijam bez zainteresowania. Proszę o pomoc, pomoc całkowitą. Halo, tu dziewczyna zakochana straciła głowę. Straciła głowę? W dosłownym sensie? Nie w dosłownym, ale jest u kresu wytrzymania. Już jedziemy proszę czekać. Nie można czekać. Z chwili na chwili jest coraz później. A późniejsza pora to chwila wycięczenia.

                                               Delikatnie zdejmuję zasłonę niewinności. Przechodzę do stanu lekkości. Powoli zamieniam się w anioła. Czuje jak latam po niebie wiedząc, że jestem jak pióro. To właśnie jest chwila, kiedy wszystko powinno odejść i zostawić mnie w spokoju.

piątek, 27 stycznia 2012

Tak poprostu . - Milena.

  

Jeśli uważasz, że to proste, mylisz się. Dla mnie nigdy nie będzie łatwe, 
wyrzucenie kogoś ze swojego życia i zaczęcie wszystkiego od nowa.



Chciałam któregoś dnia idąc chodnikiem zdać sobie sprawę, że kocham. Kocham na nowo, kogoś innego, z jeszcze większą abstrakcją, niż wcześniej. Stawiając lewą nogę tuż po postawieniu prawej, poczuć, że serce znów jest na swoim miejscu. Jednak nie moge. Nie moge przestac kochac  cie dalej. Dobrze wiem, że nie dam rady zamienić ciebie  na kogoś innego.
Raz w życiu każdy z nas popada w istny obłęd, nie myśli racjonalnie, zapomina o rozsądku i wszystkim tym, czym kierował się do tej pory. Raz w życiu zdarza nam się  zapomnieć o tym, co najważniejsze i ten cholerny, jeden raz, się zakochujemy.. Niestety.

                 Nie potrafię Cię rozkminić, jesteś osobą nie do ogarnięcia.

sobota, 21 stycznia 2012

A gdyby tak.. Wystarczająco zwolnić?-Majka.

Jedno wiem na pewno. Nie poznaje się, a inni nie poznają mnie. To wszystko daje mi się we znaki, może czas przystopować i po raz pierwszy od kilku miesięcy zadbać o siebie? Mieć wszystko gdzieś, schować kompleksy na potem i powiedzieć teraz to ku*wa ja mam lunapark.



Mówili mi różne rzeczy. Potrafili robić kazania nawet przez dwie godziny ze świadomością, że i tak zrobię inaczej. Potrafią pogadać, że mną o 3 nad ranem i nie robić mi wyrzutów sumienia. Kto to taki? To przyjaciele. Nie zależnie od pogody wiedzą, że serca nie ma urlopu, czy wakacji. Mimo wszystko kochają mnie nawet wtedy kiedy jestem wystarczająco w złym humorze. Teraz jest weekend, może najwyższy czas zacząć przypominać sobie ostatnie dni, tygodnie. Tak, tak też zrobię. Siądę na parapecie wieczorem, popatrzę jak pada śnieg, potem policzę ten śnieg.. Uda mi się? Wiadomo, że nie. A mimo wszystko, wiem, że właśnie oni, będą z całych sił wierzyć, że policzę. Nie nazwę tak byle kogo, inni nie nazwą mi byle kim. Nie oni ♥


Nie mam ochoty patrzeć jak wszystko co pięknie burzy się przez Ciebie. Mimo to ja wciąż kocham. ♥

wtorek, 17 stycznia 2012

Znajdźmy wspólny cel.-Majka.

Może nie jest idealnie. Może mogło by być o wiele gorzej. Cieszę się, że jestem na tej ziemi, że mam czym żyć i z czego się cieszyć. I pomyśleć, że taki ty jesteś w stanie mi to zabrać. Nie tym razem, kochanie.


 Przyznam, miewam chwile zwątpienia. Jednak mam na kogo liczyć, mam w ludziach wsparcie. Gdyby nie oni, straciłabym o wiele więcej. Jak na razie jedynym moim minusowym rachunkiem jest wiara w siebie. Człowiek ten wie kim jestem, wie doskonale jak wygląda wszystko wokół. Dlatego dobrze by było pokazać mu się od nowa? Zatęsknisz koleś tak, że żadne modlitwy i błagania czasu nie oddadzą. Czuj się jakbym mówiła to do Ciebie, Milena.

Mam swoje gorsze i lepsze dni, tak samo jak ty. Mam swoje chwile słabości oraz chwile psychicznego zwycięstwa, tak jak ty. Oddycham, chodzę, myślę, mówię, śmieje się, rozmawiam, biegam, tańczę- tak samo jak ty. Oboje mamy dwoje oczu, nos, którym oddychamy, włosy, nogi, ręce. Zobacz, los nam sprzyja. Już tyle rzeczy nas łączy. Teraz moim celem jest by po prostu nas połączyć do końca, nie uważasz ? Nie ważne jak to zrobię, mój humor bywa różny, Jednak jednej zasady muszę się trzymać. Nigdy nie pozwolę Ci odejść, bez walki.

Nie ukrywam swoich uczuć. Nie są mi obce ani obojętne. Doceń to, że w moich oczach jesteś wspaniały, zrozum, że ktoś Cię ceni. Nie odrzucaj cudzych uczuć, inne mogą Ci się nie zdarzyć.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Niczego nie da się naprawić, wyjaśnić, wymienić. - Milena



Przychodzi taki dzień w życiu, gdy Twój cały poukładany świat łamie się na miliony drobniutkich kawałeczków.

Czasem mam wrażenie, że o czymś doskonale wiem, ale mimo to nie potrafię uwierzyć.Lubie sie oszukiwac, to mniej rani.Mam juz dosć słów bedzie dobrze, napewno sie uda. Przecież dobrze wiem, że nie.
A teraz? Wiesz, marze o tym żeby gdzieś stąd uciec zostawić to miasto straconych nadziei i złudzeń. Musze przyjąc do wiadomosci porażke i życ dalej. Przejdzie mi po jakis miesiacach.. lub roku. Długo bede musiala odbudowywac swoja samoocene po tym jak tobie podobaja sie inne. Narazie patrze w lustro i widze przegrana, cholerną przegraną. A to wszystko tylko przez to, ŻE CIE KOCHALAM, I DALEJ NAIWNIE TO ROBIE..

Nie zamierzam się szarpać z przeznaczeniem. Jeżeli ma mnie ochotę zniszczyć, zrobi to. Nie mam żadnego wpływu, na przyszłość.

 

piątek, 13 stycznia 2012

Czas uleczy rany. Albo sprawi, że zaczne tęsknić jeszcze bardziej.-Majka.

      A teraz spójrz mi w oczy i powiedz jak bardzo Ci na mnie zależy.  
                                                             Nie możliwe, niee ? </3



Pewnego dnia spojrzę w lustro. Spojrzę w oczy samej sobie i powiem, jak bardzo zależy mi na własnej osobie. Jeszcze nie dawno nic nie pozwalało mnie zbić z tropu. Teraz nie będę gorsza, będę taka sama, tylko, że ze świadomością, że go kocham. A co mi tam, dużo zrobiłam dla siebie, teraz niech zrobi to ktoś inny. Jestem starsza, powinnam wiedzieć o życiu o wiele więcej. Niby już przywykłam do ciągłych rozczarowań, jednak za każdym razem boli tak samo. </3





Marzeniami wciąż błądzę. Szukam drogi bez wyjścia. Zamiast normalnego jedzenia połykam ból, a zarazem cierpienie. Gdy ktoś do mnie mówi odpowiadam "nie mogę", nie zważając na zadane pytanie. Gdy patrzę w lustro, widzę nas, a na siebie. Gdy upadam mam nadzieję, że mnie złapiesz. Gdy śmieje się, mam nadzieję, że zrobisz to samo. Patrzę w niebo i jestem gotowa powiedzieć "a co by było, gdyby na tym niebie, z gwiazd ułożyło się serce? Dałabym rade na to popatrzeć i nie uronić ani jednej łzy?". Modlę się o lepsze trawienie całego wątku, jednak z każdym nowym dniem dochodzi każde nowe wspomnienie co dodaje mi coraz większego cierpienia.

              Chcę być z siebie dumna. Zacznę od tego,
                                 że o Tobie zapomnę. ♥




Ostatecznie niszczę samą siebie.-Majka.

Nie wiem co mam zrobić, by moje błagania zostały wysłuchane. Nic nie jest dla mnie jasne, nawet pogoda. A wreszcie spadł śnieg.
Piątek 13-tego. Idealny dzień by po raz kolejny najeść się żalu, po czym znowu wsypać do siebie rozczarowanie. Wszystko co mnie otacza dawało mi tą radość, która kiedyś była dla mnie wszystkim. Kiedy byłam dzieckiem moimi zmartwieniami było czy kupić Kena do kompletu dla Barcie. Kiedy podrosłam głównie myślałam o nauce, zaczęła się szkoła-teraźniejszy wróg. Kiedy byłam starsza i stałam na granicy gimnazjum na każdej wystawie sklepowej widziałam buty, które krzyczały do mnie "mamo". Teraz mi tego brakuję. Tego, że kiedyś moje serce, było wolne. Miałam tam wszystko, nawet przelatującą pszczołę. A teraz? Wszystko odeszło, a przyszedłeś ty. Tak, ty. Nie mam spokoju od miesiąca, nerwy pożerają mnie od środa, a od zewnątrz wszystko łamie mi się na pół. Brak sił=zniszczona ja. Nieodwołalnie, bezpowrotnie.

Nie szukałam Ciebie wcale. Po prostu pewnego dnia gdy Cię zobaczyłam wpieprzyłeś mi się do głowy, tyle. </3

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Ogarnijmy sie.. - Milena.

Jeśli nieśmiałość zabija uczucia, to noszę w sobie seryjnego mordercę.

Znam prawdę , ale nie chce przestać w to wierzyć.  Poprostu lubię sie oszukiwać - to mniej rani. Być może w ten rodzaj miłości w który wierze, jest nieosiągalny.. Mam złamane , wkurzone serce, ale jest dobrze. Tak musi być. Nie moge pokazać światu jak sie załamuje.         
                                                        

moje życie polega na porażkach , tęsknocie , pragnieniach , samotności , wspomnieniach , odrzuceniu , płakaniu i znów tęsknocie. Nie udało sie, musze to sobie powiedzieć, Co ja sobie wyobrażałam , ze ot tak sie we mnie zakochasz? ze w ogóle kiedy kolwiek to zrobisz? Naiwna jestem. Wiem to. Teraz tylko za każdym razem gdy cie zobacze bede miałą ochote sie rozpłakać, ale jak widać, tak mu si być..

*
w życiu każdej dziewczyny przychodzi moment kiedy zaczynamy potrzebować miłości . pragniemy miłości od chłopaka , pragniemy być kochane . chcemy przeżyć przygodę swojego życia , swoją pierwszą miłość , którą zapamiętamy już do końca życia . Nagle gdy już sie zakochamy, wiemy , że musimy sie otrząsnąc to nie ma sensu..

niedziela, 8 stycznia 2012

Czekam na twój ruch.. - Milena. ♥

       Jedna prosta rada - szanuj dziewczyne której sie podobasz, bo ona wybrała cie z pośród miliona innych.
 


Nie wiem dokładnie jakiego odcienia koloru niebieskiego sa twoje oczy. Może morskiego, może turkusowego. Nie szukam w nich barw, ale miłości. Czasami myśle,że nic nie dzieje się bez przyczyny, że wszystko wydaje sie poukładane jak klocki lego, ale i tak mam wieczornego doła. Mięsień w klatce piersiowej zwany sercem nie daje mi spokoju. Nie daje go od momentu kiedy pierwszy raz cie zobaczyłam.


Czasami mam w głowie plan: Wstanę, zrobie ulubioną herbatę. Popatrze przez okno. Chmury będą leniwie płynąc po niebie, Zapatrze się na reszte dnia. Wiem, że w którymś momencie ty też spojrzysz w niebo. To samo niebo. I wtedy wreście zrobimy coś wspołnie, choć nieświadomie.

*



Polubiłam poniedziałki. Sama sobie sie dziwie. Tylko dlatego że znów moge mięc to głupią nadzieje że gdy cie zobacze zakochasz sie we mnie tak jak w histori zakochanej  pary w Titanicu. Nauczylam sie juz na pamięc gdzie maszl ekcję. Może to i śmieszne, ale taka już jestem. Co mi z tego,że teraz mam ta nadzieje ?  Nie wiem, czy kiedykolwiek cie poznam, czy usłysze twój głos.  Jedyne co nas teraz łączy to to, że mamy plecaki z Nike.

Nie oglądam się na innych. Tylko ciągle za Tobą.-Majka.

                       ,, Błagam, niech ta chwila trwa wiecznie ! " ♥



Nie ważne jak bardzo byłby zły mój dzień. Mogę dostać same pały, może zlać mnie deszcz do suchej nitki, może gonić mnie wściekły pies i zjeść moje wypracowanie na polski, przy czym dostałabym kolejną pałę. Mogłoby tak być. Gdybyś się uśmiechnął, spojrzał na mnie jak na zwiastun twojego ulubionego filmu-dzień byłby dniem idealnym. Chodziłabym jakby we śnie, a kochała jak realistka. Takie nic dla Ciebie, tak dla mnie jak narkotyk. Przez lata nie mogłabym uwolnić się od tego obrazu w głowie, od tego wspomnienia. Kiedy przychodzi chwila, gdy sądzę, że będzie dobrze, tkwi nademną ciężar, którego nie wstanie udźwignąć. Co to jest ? To ta druga strona, gdzie jest totalny brak sił i zaangażowania. Powoli wchodzę w tamtą strefę. Przepraszam za ból, dziękuję za miłość . ♥

Chciałabym dosięgnąć gwiazd. To niemożliwe. Chciałabym Ciebie. To nierealne.

sobota, 7 stycznia 2012

Nie małą sztuką jest pokochać. Mi się udało.-Majka.




Niekiedy zastanawiam się czemu los robi mi na przekór. W głowie wędrują mi myśli i wspomnienia z ostatnich tygodni, nic więcej. W mieście, w lesie, w domu, na lekcjach, w szkole, na chodniku, w śnie, w dzień, w nocy, kiedy świeci słońce, kiedy pada śnieg lub deszcz jesteś ty. Nie ma Cię koło mnie, ale moja głowa, ja cała chcę inaczej. Żadne kilometry nie mają szans bym mogła zapomnieć. W każdy wolny dzień od szkoły czuję, że tracę powietrze. Jest coraz gorzej, a ja coraz bardziej sobie nie radze. Nie poznaje siebie. Kiedyś było prościej. Cieszyłam się z ostatniego dzwonka, ze śmiesznej miny na zdjęciu, z wiatru i fruwających liści. A teraz? Oczu brak. Staję się człowiekiem bez uczuć, oddycham i wydycham, a w środku mnie wszystko krzyczy. Tak jak kiedyś byłam szczęśliwa, tak teraz pocieszam się myślą, że mam nadzieje, ale nawet ją tracę bezpowrotnie. </3

Kiedyś kupie wehikuł czasu i cofnę wszystko tak, by całkowicie o Tobie zapomnieć. A na lodówce powieszę karteczkę, by nie iść na park w sobotę, by tylko Cię nie spotkać.


Z dnia na dzień coraz mniej mnie, coraz więcej Ciebie.- Majka.

Nie ma w życiu rzeczy niemożliwych. Każda z nawet najtrudniejszych może być dla nas osiągalna, dosłownie. Więc czemu nie potrafię poradzić sobie z własnymi problemami? Spotykałam się z nimi nie raz, a za każdym razem jestem tak samo bezradna. Ciężko jest znaleźć siebie. Nie raz spoglądałam w lustro z nienawiścią do siebie. Z nienawiścią? Tak, z nienawiścią. Z dnia na dzień jestem coraz starsza i coraz bardziej odpowiedzialna, jednak zaczyna mi czegoś brakować.

Nie raz leże patrząc się w sufit licząc na to, że w końcu będę mogła nazwać Cię słowem "mój".

 Nic mi nie wychodzi. Moje starania, są nikomu niepotrzebne, a ja robię sobie fatygę. No cóż, widać faktycznie 13-tka to wiek pechowy. -.-

Bez natchnienia nie ma życia, a Ty nie jesteś mój. To znaczy, że zniknę? - Milena


Stoisz. Widzisz go. Chcesz dotknąć, a jednak wiesz, że nie możesz.


Sprawiasz, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech.To takie banalne. Banalny uśmiech, banalne słowa, banalne gesty,które dają niebanalną radość. tylko bądź obok , rozśmieszaj mnie i mów mi to, co chciałabym usłyszeć, i śmiej się, gdy ja się śmieje, i powoduj, że będę przy Tobie bezpieczna, i spraw, bym mogła Ci zaufać, i przytul, gdy tylko zechcesz. Po prostu stań przede mną, wyciągnij rekę i powiedz jak się nazywasz. Czy to takie trudne ?


Nie chcę chłopaka na chwile , na tydzień lub dwa. Chce chłopaka który by mnie rozumiał, wspierał, który nie jest ze mną tylko po to , bo ,, trzeba mi
dziewczynę."  Chłopaka który by mi pomagał, pocieszał, który traktuje to poważnie. Czy ty taki jesteś..? Może nie jesteś, ale prosze chociaż o szanse, o to żebym mogła cie poznać i to sprawdzić..


piątek, 6 stycznia 2012

Po prostu bądz,to tak wiele ? - Milena.

Gdy byłam małym dzieckiem moim jedynym zmartwieniem było to, czy moja lalka barbie ma ładnie uczesane włosy. Kiedy zaczełam dorastać zobaczyłam jak naiwna byłam myśląc że życie jest lekkie. Czasami chciałabym być wredna egoistka - moze wtedy nic bym nie czuła. Nie czułabym bólu kiedy nawet na mnie nie spojrzysz.Nie czułabym że tak cholernie mi zależy.Potrzebuje cie tak jak powietrza.To nie wybór, to koniecznośc. Zastanawiam sie dlaczego tak bardzo boje sie ciebie stracić, choć nawet nie jesteś mój. Raz sie nie udało, drugi raz też. Mowią ze do trzech razy sztuka. Już sama nie wiem czy w to wierzyć.
Wiem jedno - Życia nie da sie wytłumaczyć.




Twarz bez uczuć. ♥

Czasem myślę, sobie po co ja w szkole skoro Ciebie w niej nie ma.

Ostatnio dużo spędziłam nad rozmyślaniem swoich błędów. Gdybym miała wsiąść kartkę i wszystkie napisać, nie skończyłabym szybko. Dużo się zmieniło, uległo zmianie. Zastanawiam się czy teraz na tym świecie można znaleźć człowieka godnego siebie. Za długo oszukuje samą siebie. Codziennie godzę się z nową myślą, z nową chwilą. Niestety za każdym razem kończy się to na nowo złamanym sercem i kolejnym ciosem w głowę. Nikt mnie nie poznaje. Mówią, że to po prostu dziewczyna. Dziewczyna, która się zakochała i liczy na to, że w końcu los wyłoży prawdziwe karty,  dzięki którym zacznie od podstaw budować samą siebie. Wracając do domu rzucam torbą o ścianę i kładę się na łóżku ze słuchawkami w uszach i piosenką : PIH- Śmierć nas nie rozłączy. Wszystko wraca do punktu wyjścia, wraca do tego, że jestem w potrzasku. Za kogo uważa się ta osoba, która podbiła moje serce? Że wchodzi do mojej głowy, bierze krzesło, siada na nim i ni cholerę nie wyjdzie. Więc na co liczę? Na bezwarunkową wolność?


Potrzebuje człowieka tak samo głupiego jak ja, tak samo pociesznego jak ja, tak samo kochającego jak ja.. ♥ - Majka.



Nadzieja musiała by umrzeć, bym pozwoliła Ci odejść.

 Krótko i zwięźle - Jestem Milena.


Codziennie inna , bardziej dojrzała , mniej naiwna - słowa które mówie sobie zawsze gdy wstane. Czasami mam ochote powiedziec wszystkim - przepraszam ale to mnie przerasta
. W moich myślach powinno byc tak - ja robie pierwszy krok, ty drugi, a potem spacerujemy razem  trzymajc sie za rece. Może jestem jakas pokręcona, naiwna. Może brakuje mi odwagi. Może jestem zbyt wrażliwa, ale wiem jedno - potrafie kochać ,wiec zrozum to wreście. Bo przecież ,, ciężko sobie wmówić, że życie jest próbą, że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie. ".  Trzeba iśc do przodu , trzeba z tym żyć. Życie łamie nam wszystkim serca, sprawia że mamy dośc, chcemy dac za wygraną, myślimy że sie nie uda.  Bywa tęz tak , że najlepiej rozumie nas nasz pluszowy miś. Stary, wybrudzony, potrgany , on wie o nas wszystko.
Budze sie, myje , czesze ubieram ide do szkoły. Spacerujac po korytarzu myśle tylko otym gdzie masz lekcje. boje sie przejśc koło ciebie, spojrzeć. Wiem , że przez to ty mnie olejesz, ale nie dam rady. Codziennie wierze jednak, że kiedys zrozumiesz. Tylko ty jendym uśmiechem potrafisz kolorować mój świat

Czas jest chwilą, która mija bezpowrotnie. ♥

Jestem Majka, miło mi. 

Nigdy nie myślałam nad tym, czym jest przyszłość. Inni mówią, że to coś odległego co nastąpi, a inni, że to daleka teraźniejszość. Można by się zgodzić, jednak mam swoje wytłumaczenie. Więc co to przyszłość?

To marzenie, które w mojej głowie jest dla mnie idealnie.

Czemu tak? Z dnia na dzień myślę, co by było jakby za tydzień, czy dwa zobaczyć siebie szczęśliwą. Doskonale wiem, że to nie nastąpi nigdy,a jednak chodzę z tą myślą, że może jednak. Nie znam odpowiedzi co szykuje dla mnie los, jednak wiem jedno. Nic nie jest warte oczekiwania, na lepsze dni. Przyjdą same, gdy będziesz tego bardzo potrzebować. Teraz wiem, że miliony pytań rozsadzają mi głowę. Tylko na jedno jestem w stanie odpowiedzieć. Czy warto powrócić do tego czym jest dla mnie wartość? ♥


Nie powiem, że jest łatwo, bo nigdy tak nie było. Najwyraźniej wciąż udaje, że nie wiem jak to się skończy.  Ale jest coś co jest przeciwne, a jedyne. To nadzieja <3