Jedno wiem na pewno. Nie poznaje się, a inni nie poznają mnie. To wszystko daje mi się we znaki, może czas przystopować i po raz pierwszy od kilku miesięcy zadbać o siebie? Mieć wszystko gdzieś, schować kompleksy na potem i powiedzieć teraz to ku*wa ja mam lunapark.
Mówili mi różne rzeczy. Potrafili robić kazania nawet przez dwie godziny ze świadomością, że i tak zrobię inaczej. Potrafią pogadać, że mną o 3 nad ranem i nie robić mi wyrzutów sumienia. Kto to taki? To przyjaciele. Nie zależnie od pogody wiedzą, że serca nie ma urlopu, czy wakacji. Mimo wszystko kochają mnie nawet wtedy kiedy jestem wystarczająco w złym humorze. Teraz jest weekend, może najwyższy czas zacząć przypominać sobie ostatnie dni, tygodnie. Tak, tak też zrobię. Siądę na parapecie wieczorem, popatrzę jak pada śnieg, potem policzę ten śnieg.. Uda mi się? Wiadomo, że nie. A mimo wszystko, wiem, że właśnie oni, będą z całych sił wierzyć, że policzę. Nie nazwę tak byle kogo, inni nie nazwą mi byle kim. Nie oni ♥
Nie mam ochoty patrzeć jak wszystko co pięknie burzy się przez Ciebie. Mimo to ja wciąż kocham. ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz