Przychodzi taki dzień w życiu, gdy Twój cały poukładany świat łamie się na miliony drobniutkich kawałeczków.
Czasem mam wrażenie, że o czymś doskonale wiem, ale mimo to nie potrafię uwierzyć.Lubie sie oszukiwac, to mniej rani.Mam juz dosć słów bedzie dobrze, napewno sie uda. Przecież dobrze wiem, że nie. A teraz? Wiesz, marze o tym żeby gdzieś stąd uciec zostawić to miasto straconych nadziei i złudzeń. Musze przyjąc do wiadomosci porażke i życ dalej. Przejdzie mi po jakis miesiacach.. lub roku. Długo bede musiala odbudowywac swoja samoocene po tym jak tobie podobaja sie inne. Narazie patrze w lustro i widze przegrana, cholerną przegraną. A to wszystko tylko przez to, ŻE CIE KOCHALAM, I DALEJ NAIWNIE TO ROBIE..
Nie zamierzam się szarpać z przeznaczeniem. Jeżeli ma mnie ochotę zniszczyć, zrobi to. Nie mam żadnego wpływu, na przyszłość.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz