niedziela, 12 lutego 2012

"Zgasi pragnienie po wielkiej suszy".-Majka.

Za kilka dni będzie po wszystkim. Zapomnimy oboje o swoim istnieniu. Po jeszcze większej ilości dni znowu się spotkamy. I znów to wszystko powróci.


 Czas leci szybko i nieubłaganie. Każda sekunda męczy mnie z naciskiem coraz silniejszym. Tona bezradności coraz bardziej rozkłada mi się na ramionach przechodząc wpływowo do serca. Ferie się zaczęły jednak inaczej niż zazwyczaj. Wstając przecieram oczy. Budzę się z myślą, że dwa tygodnie bez Ciebie to wieczność bez powietrza. Ponownie się kładę przysłaniając swoją twarz kocem, a w uszach nieustanne dźwięki piosenek PIHA. Tak spędzę każdy dzień tygodnia, każdą sekundę minuty, i każdą minute godziny. Raz za czas wysłucham matki po czym znowu zanurzę się pod pościelą z zamkniętymi oczami. Może los będzie łaskawy i da mi siły choć na te dwa tygodnie, bym mogła wstać i poczuć, że nie tracę czucia w nogach a ręce są sprawne jak za lat, a głowa słucha i nie opiera się niczemu. Od dawna marzyłam by odetchnąć i nie czuć za sobą ulotnego tlenu z ulotnymi wspomnieniami, które ciągle ciążyły nad moją głową. Mam nadzieje, że chociaż tez raz będę wstanie powiedzieć "Nie mylisz się. Ja naprawdę mam wyjebane".


               Księżniczką nie jestem, korony nie potrzebuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz