Nie proszę o wiele. Wystarczy mi choć chwila uwagi z twojej strony. Uwierz, uśmiechnę się bardziej niż zawsze. Po prostu tak na mnie działasz, tyle.
Za oknem wita mnie szara codzienność, co z dnia na dzień przeradza się coś, co widzę już 14 lat, a za każdym razem jest to dla mnie nowe przeżycie. Odkrywam na nowo co to radość, na nowo cukier, który jest słodki, sól, która jest słona, na nowo każdy zmysł. Kiedy jest mi zimno, nie chce koca, nie chce swetra. Chce Ciebie. Coś niemożliwie potrzebne mi sprawi, że zrozumiem więcej tajemnic tego, co do tej pory sprawiały mi trudność. Dzień w dzień wstaje z myślą, że jestem po to, by pomagać innym i stać się pediatrą lub psychologiem. Nie mogę dostać tego, co dałam innym. Ale cenie w sobie tą cechę. Cenię też swoją siłę, mimo, że nie śpię po nocach i nie jem dużo, to mam w sobie niezastąpioną siłę. Nie zawsze się z nią zgadzam, jednak siedzi i przynajmniej ona ode mnie nie odejdzie, ona jedna zostanie tak długo, jak zostanę ja.
Może kiedyś. Może kiedyś. Może kiedyś.
Zrozumiem co tu robię.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz